w dniach 28- 30. 08.2006 odbywa sie wydobycie zabytkowego wraku pojazdu wojskowego spoczywającego pod dnem rzeki Rgilewki w rejonie wsi Grzegorzew (gm. Grzegorzew, pow. kolski, woj. wielkopolskie).
Prace wydobywcze będą zabezpieczane przez Policję, Straż Pożarną, Pogotowie Ratunkowe oraz saperów.
Po wydobyciu unikatowy wrak, na mocy decyzji konserwatora zabytków, ma trafić do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu, jakie istnieje przy tamtejszym Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych.
Honorowy patronat nad akcją objął Wojewoda Wielkopolski.
Cytat:
Poznań, 19 sierpnia 2006 roku
Szanowny Pan
Zbigniew Okuniewski
Przewodniczący
Sekcji Historyczno-Eksploracyjnej
Towarzystwa Przyjaciół Sopotu
Szanowny Panie Przewodniczący.
Pomysł wydobycia z dna Rgilewki wraku zabytkowego pojazdu wojskowego jest interesujący i z pewnością zasługuje na wsparcie. Tego rodzaju inicjatywy przyczyniają się bowiem do odkrywania i dokumentowania kolejnych tajemnic II wojny światowej. Pozwalają także wzbogacać zbiory muzealne o zabytki dotyczące tamtego okresu. Jednocześnie stanowią pasjonującą lekcją historii przyczyniając się do szerzenia wiedzy
o prowadzonych na danym terenie działaniach wojennych. Świadczy o tym również historia działa samobieżnego Sturmgeschütz, które Sekcja Historyczno-Eksploracyjna Towarzystwa Przyjaciół Sopotu wydobędzie i przekaże do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.
Dlatego z przyjemnością przyjmuję Honorowy Patronat nad zaplanowaną na dni 28-30 sierpnia akcją.
Gratuluję ciekawej inicjatywy i życzę satysfakcji z pracy na rzecz ochrony dóbr polskiej historii i kultury.
Z całokształtu posiadanych przez nas informacji wnioskujemy, że wrak pojazdu jest cały i powinien być we względnie dobrym stanie.
Nasza akcja spotkała się z dużym zainteresowaniem ze strony mediów.
Spodziewamy się obecności przedstawicieli wszystkich czołowych polskich redakcji.
Unikatowa ranga wydarzenia i starania organizatorów czynią imprezę niezwykle medialną.
Będą m.in.: Telewizja Polska, TVN/TVN24, Telewizja Polsat, National Geographic Polska, Polska Zbrojna, Gazeta Poznańska, Głos Wielkopolski, RMF FM.
Przebieg akcji będzie można śledzić na stronie Sekcji Historyczno-Eksploracyjnej Towarzystwa Przyjaciół Sopotu:
http://www.eksploracja.eu/forum
tyle suchych informacji, natomiast teraz sytuacja jest nastepująca:
na rzece ustawiono tame przygotowana na miejscu niezaleznie jest jeszcze tama ok 1 km w góra . jedna i druga pietrzy wodę na tej zbudowanej działaja pompy aby przerzucic wodę ponad wykopem , niestety ilość wody jest znaczna a pompy powoli siadaja. Dodatkowo w nocy tama cześciowo została zniszczona prawdopodobnie przez miejscowych
Aktualnie nastepuje wykopywanie naszego Stuga - działa od rana koparka a w obowdzie stoja 2 WZT. Akcja trwa.
Niestety czas sie kórczy a trudności pietrza sprowadzane sa nowe pompy ale samo kopanie jest utrudnione przez wodę . Tamy nie mozna podnieśc ponieważ woda przelałaby sie na okoliczne pola i katasrofa gotowa.
Jak tylko bedzie mozlwośc to zostana wrzucone zdjecia z samej akcji .
cdn
witam
za tym samym linkiem co podal Denzo [ żeby gdzies nie zginelo]
notka:
Wrak z Grzegorzewa – historia
Na początku 2006 roku Sekcja Historyczno-Eksploracyjna Towarzystwa Przyjaciół Sopotu otrzymała informację o możliwości istnienia wraku pojazdu wojskowego w Wielkopolsce w okolicach Koła. Jak wynikało z relacji świadków 19 lub 20 stycznia 1945 r. niemiecki pojazd wojskowy zatonoł podczas przekraczania skutej lodem rzeki Rgilewki tuż koło wsi Grzegorzew.
Zgodnie z art. 36 ust 1 pkt. 12 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. z 2003 r. Nr 162, poz. 1568 z późń. zm. ) oraz z rozporządzeniem Ministra Kultury z dnia 9 czerwca 2004 r. w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich, robót budowlanych, badań konserwatorskich i architektonicznych, a także innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków oraz badań archeologicznych i poszukiwań ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych ( Dz. U. z 2004 r. Nr 150, poz. 1579) Towarzystwo Przyjaciół Sopotu wystąpiło do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu Delegatura w Koninie z wnioskiem o pozwolenie na przeprowadzenie poszukiwań ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych. Pozwolenie takie otrzymaliśmy (sygnatura sprawy: WA-Ko – 4155-19/06; pozwolenie nr 34/2006). W oparciu o nie zostały przeprowadzone poszukiwania, które potwierdziły relacje świadków. Obiekt spoczywa tuż obok mostu kolejowego nad rzeką Rgilewką. Upływ czasu spowodował, że znalazł się on pod około 3 metrową warstwą osadów dennych (piasek i muł).
Po zlokalizowaniu wraku zwróciliśmy się do:
- Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu Delegatura w Koninie z wnioskiem o pozwolenie na jego wydobycie. Otrzymaliśmy je (sygn. WA-Ko – 4155-59/06, pozwolenie nr 79/2006),
- Zakładu Lini Kolejowych w Poznaniu o pozwolenie na zajęcie pasa nieruchomości położonych wzdłuż lini kolejowej, przy moście kolejowym nad rzeką Rgilewką koło wsi Grzegorzew oraz nadzór techniczny. Pozwolenie takie otrzymaliśmy (sygn. IZDK3a-505/09/2006),
- Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu z wnioskiem o pozwolenie na prace wodne w korycie rzeki Rgilewki. Otrzymaliśmy pozwolenie warunkowe (sygn. EUM – 7037-1/38/2006),
- Dowództwa Wojsk Lądowych z wnioskiem o użycie ciężkiego sprzętu wojskowego niezbędnego do wydobycia wraku. Uzyskaliśmy je.
TPS dysponuje bardzo ograniczonymi środkami finansowymi. Przeprowadzenie tej akcji jest możliwe jedynie dzięki wydatnej pomocy instytucji i urzędów państwowych oraz Wojska Polskiego, miejscowych przedsiębiorców (którzy zaoferowali niezbędny sprzęt), a także lokalnych władz samorządowych i pasjonatów. Wszystko dzięki pomocy ludzi dobrej woli, działających jako wolontariusze oraz sponsorom.
Teren akcji wydobywczej jest niezwykle trudny (podmokłe torfowe łąki, bliskość lini kolejowej, mostu oraz rzeki i linii energetycznej), co niestety wpływa na koszty całej operacji. Dziś mało, kto zwraca uwagę na to, że prawo za zabytki ruchome uważa także militaria (art. 6 ust 1 pkt.2 lit. C ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, Dz. U. z 2003 r. Nr 162, poz 1568 z późń. zm.).
W polskich muzeach nie ma pojazdów pancernych należących niegdyś do wojsk, z którymi Wojsku Polskiemu Przyszło walczyć.
Towarzystwo Przyjaciół Sopotu chciałoby zmienić ten stan rzeczy. Akcja ta oprócz ochrony dobra kultury, jakim niewątpliwie jest wrak wojskowy pojazdu pancernego, ma służyć krzewieniu właściwej postawy obywatelskiej oraz wypracowaniu metod badawczych i współpracy z różnymi instytucjami i sponsorami. Wrak, który planujemy wydobyć dla Muzeum Broni Pancernej to najprawdopodobniej niemieckie działo samobieżne Sturmgeschutz (StuG).
Do pewnego stopnia udało się już odtwożyć losy naszego wraku.
W nocy z 18 na 19 stycznia 1945 r. w okolicach Koła niemieckie oddziały wycofywały się w kierunku Poznania przed nacierającym ze wschodu I Frontem Białoruskim dowodzonym przez marszałka Gieorgija Żukowa. Od strony kutna w kierunku Koła po lini kolejowej jechały dwa działa samobieżne Sturmgeschutz (StuG). W pewnym momencie jedno z nich utknęło. Trzeba było je porzucić. W pośpiechu zaklinował się pocisk, którym miano rozsadzić lufę. Uszkodzono co się dało i zostawiono. Nasz StuG pojechał dalej. Zjechał z nasypu i jadąc wzdłuż jego południowej strony dojechał do rzeki Rgilewki. Tu, w momencie skrętu pod most kolejowy zatonął. Wraz z nim 2 członków załogi. 3 osoby (czyżby jeden z załogi tego drugiego pojazdu?) wyskoczyły. W zamarzających kombinezonach (było ponad -20 stopni!) doskoczyli do pobliskiej wsi. W pierwszym z brzegu gospodarstwie dostali suchą odzież. Jak się okazało jeden z 2 ocalonych załogantów był z pochodzenia Ślązakiem i znał polski. Ubrani i nieco ogrzani ruszyli dalej. Nie uskoczyli daleko. Rosjanie już tu byli. Złapali ich i rozstrzelali. Leżą w płytkim dole – planujemy w tym lub przyszłym roku zorganizować razem z fundacją “Pamięć” ekshumację tych żołnierzy. Rankiem 20 stycznia 1945 r. do Grzegorzewa, bo tak nazywa się wieś w pobliżu, której zatonął nasz wrak, wkroczyły oddziały I Korpusu Zmechanizowanego II Gwardyjskiej Armii Pancernej dowodzone przez płk. Charitona Jesipienko.
Wiosną 1945 r. z zatopionego wraku wypłynęły dwa ciała. Żołnierze radzieccy rewidujący zwłoki po dystynkcjach i odznaczeniach stwierdzili, że ci Niemcy walczyli na Krymie w 1941 i 1942 roku.
W latach 50 dwukrotnie próbowano wydobyć wrak. Do wraku podczepiono stalowe liny, które zaczepiono następnie do 2 czołgów. Stalówki rwały się, a czołgi zakopywały się w torfiastych łąkach. Podjęto jeszcze jedną próbę. Z Kutna ściągnięto dźwig kolejowy. Jednak i tym razem się nie udało. Dźwig niebezpiecznie się przechylał, a szyny kolejowe się wyginały. Wydobyto tylko pale dębowe, które są po dziś dzień w jednym z gospodarstw. A wrak systematycznie zasypywał piach.
Z całokształtu posiadanych przez nas informacji wnioskujemy, że wrak pojazdu jest cały i powinien być we względnie dobrym stanie.
Po wydobyciu unikatowy wrak, na mocy decyzji konserwatora zabytków, ma trafić do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu ( opiekun: kpt. Tomasz Ogrodniczuk), jakie istnieje przy tamtejszym Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych.
Patroni medialni:
Gazeta Poznańska (www.gp.pl),
The Warsaw Voice (www.warsawvoice.pl),
Polska Zbrojna (www.polska-zbrojna.pl),
Inne Oblicza Historii (www.obliczahistorii.pl).
z ostatniej chwili:
Powstrzymano rzeke i następuje wlasnie odpompowanie wody z rowu powstałego po wykopach koparki , koparka wydobyła koło zapasowe umiejscowione zawsze z tyłu Stug-a [ na zdjęciu] napis na kole CONTINENTAL. wydobyto równiez część poszycia [ brak info która częśc] posiada malowanie piaskowe na podkładzie czerwieni.
witam
i stało sie .....niestety RYGLEWKA: TPS jak na razie 1:0
rzeka nas pokonała swoja zywiołowością [ stan wody podniesiony po opadach] oraz to że pompa siadla a dodatkowe pozyczone od okolicznej strazypożarnej zostały zwiniete przez straż ok 21.00 . Panowie zażyczyli sobie zbyt duze opłaty z wypozyczenie . a bez pomp tama nie utrzymala naporu wody i została przerwana na szczescie cieżki sprzęt i ludzie zostali wycofani. WZT musiały wrócic na jednostke wg planu Mieliśmy je tylko na jeden dzień .
Do tego mozna dodac ciężkie warunki atmosferyczne.
Jedyny fakt to to że STuG jest [sprawdzony i wymacany przez nurka - stoi przechylony przodem w dno] i jeszcze długo lub tez nie bedzie pod rzeczką ale nic nie jest jeszcze stracone. Do wydobycia wrócimy w niedalekiej przyszłosci.
Aktualnie przywracamy teren do stanu przed wydobyciem. Porządek musi być!!!
Wiek: 26 Dołączył: 14 Kwi 2006 Posty: 421 Skąd: Miasto z morza i marzeń
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 1:42 pm
no niestety . nie udalo sie tym to uda sie nastepnym razem.
mam taka propozycje zeby na naszym zamknietym podforum uczestnicy podrzucili pare informacji dotyczacych zachowania rudej rywki i jej ekipy jak i ogolnie przebiegu calej akcji. na forum odkrywcy juz sie zaczelo wzajemne mieszanie z gownem czyli polski standart.
NIe mogłem pojechać (praca) ale kibicowałem z całego serca. Szkoda chłopaki że się nie udało następnym razem będzie lepiej wierze w to że go w końcu wyciągniecie i będzie 2:1 dla was może nawet uda mi się z wami wybrać
Podrawiam i cały czas trzymam kciuki
Wiek: 37 Dołączył: 23 Sie 2004 Posty: 2191 Skąd: Gdynia_Rumia
Wysłany: Sob Wrz 02, 2006 12:11 am
Hej
Moim skromnym zdaniem było super jak na pierwszą taką akcję....wnioski wyciagnięte....nastepnym razem "szydło wyjdzie z worka" hehei to może niedługo
A na "O" już zablokowali wątek hehe
pozdro
heruss
PS. jeszcze nie było takiego wątku co by miał 14000 odsłon
Co tam dużo gadać, to my w przyszłym roku!!!!!!!!!!!http://www.detektorweb.cz/index.4me?s=show&i=2988&mm=1&vd=1&PHPSESSID=242738119d78561ae88c666bd2230075
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum